poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Rozdział 1. ''Między nienawiścią a miłością jest bardzo cienką linia,,

Szłam powoli uliczką w Londynie. Nagle dostałam SMS od mojej przyjaciółki: "Claudia, co ty tak krążysz? Widzę cię przez okno. Chodź do mnie. xx Holy" Odwróciłam się i zobaczyłam Holy w oknie. Machała mi a ja jej odmachałam. Weszłam bez pukania.
-Cześć!-krzyknęłam. Przybiegła do mnie Holy cała szczęśliwa. Prawie piszczała-Co jest?
-Mam dwa vipy na one direction!-krzyknęła
-Bożee, jeden dzień bez tego pedalskiego zespołu. Jeden dzień proszę o tak wiele.
-To że nienawidzisz Harrego za to co ci zrobił ale to nie znaczy że masz wyzywać całe 1D.
Mieszkałam kiedyś w Holmes Chapel. Byłam sąsiadką Harrego. Chodziłam z nim do klasy, przyjaźniliśmy się. Pewnego dnia jak byliśmy już parą przyłapałam harrego (To było rok temu więc jeszcze mi było przykro) z jakąś inną lalunią. Wtedy wszystko się skończyło...
-Halo?! Claudia!-wyrwała mnie z moich wspomnień
-Co?
-Dalej o nim myślisz?
-Jakoś nie mogę przestać.
Ktoś zapukał do drzwi. Holy poszła otworzyć. Zaczęła się drzeć. Poszłam zobaczyć kto to. To był Styles.
-O nie.-wyrwałam
-Musimy pogadać.
-Nie mamy o czym...-przerwał mi
-Ależ mamy. Ja chciałem cię przeprosić za to wszystko. Przepraszam że jestem takim cholernym durniem. Claudia, kochałem cię wtedy, kocham dalej, i zawsze będę cię kochał.
-Jakoś wtedy tego nie ukazałeś. Harry, ja ciebie też kocham ale nie potrafię ci już zaufać.-pocałował mnie. Walnęłam go w twarz.-Nigdy więcej tego nie rób.-zamknęłam drzwi i wybuchłam płaczem.
-Claudia, nie warto płakać dla takiego idioty jak on.-zaczęła mnie pocieszać przyjaciółka-Pójdziemy na zakupy. Co ty na to?-pokręciłam głową na znak że nie.-Odprowadzić cię do domu?-zapytała po chwili-pokiwałam głową.
Szłyśmy w ciszy. Na szczęście nie mieszkałam daleko. Jakoś trzy domy dalej. Weszlam do domu z moją przyjaciółką.
-Skarbie, Harry tu był. Powiedziałam mu że jesteś u Holy.-powiedziała mama-Co się stało?
-Nic.
-No przecież widzę.
-Jak mówię że nic to nic.-powiedziałam zła.-wychodzę!
-Przyjdź za dwie godziny zrobię obiad.
-Okej.
Poszłam z Holy do domu chłopaków. Wiem gdzie mieszkali bo wiele rzy przechodziłam tam i widziałam fanki z transparentami "We love you". Śmieszyły mnie takie fanki. Już byłyśmy na miejscu. Podeszłam do drzwi i zapukałam. Otworzył mulat. Nie wiedziałam jak ma na imię ale chyba Liam.
-Emm.. hej, Liam jest Harry?-Holy się zaśmiała.-Czego się śmiejesz?
-To jest Zayn, mózgu.
-aha. przepraszam za pomyłkę. to jest ten harry czy nie ma?
-A coś się stało? Wiesz skądś cię kojarze...
-Morze dlatego że mieszkam nie daleko. A po za tym możliwe że ze zdjęć Harrego.
-Claudia?
-No.
-Jest Harry. Wchodźcie.-ale to co tam zastałam przekraczało moją logikę...
*************************************************************************
No i jest pierwszy rozdział. :) Trochę krótki ale nie miałam wenyy... :c
CZYTASZ=KOMENTUJESZ!

5 komentarzy:

  1. Jeśli chcesz zrobić z tego opowiadanie to akcja trochę za szybko się toczy. Wiem, że to Twój pierwszy rozdział, ale tutaj Holy ma bilety na występ, a tu znikąd pojawia się Harry w domu Holy i się z nią całuje. Stanowczo za szybko

    OdpowiedzUsuń
  2. W sensie z Claudią całuje xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń