wtorek, 2 czerwca 2015

Rozdział 3

Opowiedzieć im czy nie? Co mi szkodzi?
*rok wcześniej*
Stalam za jakimś drzewem i obserwowała Harry'ego z Alison. Gadają gadają gadają gadają gadają gadają aż tu nagle Harry przybliża się do niej i ją caluję! O nie. Nie będzie że mnie robił idiotki!
-Ty skurwysynu!-wydarłam się-Ufalam ci a ty z ta szmata się obsciskujesz?
-Claudia proszę daj mi to wyjaśnić.
-Co ty chcesz wyjaśniać? To że pieprzysz się z Alison? Wiesz co? Daj mi spokój. Na całe zycie.
Pobieglam do domu, spakowałam się i pojechałam do Londynu.
*teraz*
Wszyscy patrzyli na mnie zdumieni.
-Idziemy gdzieś?-powiedział Zayn
 -zrobmy maraton horrorów!-krzyknęłam
-taaak!!!-chórem chłopcy krzyknęli
-Nie!-powiedziała siostra
-Czemu?-zapytałam uśmiechając się głupawo
-No bo ty mnie straszysz po horrorach!
-Okej. Na życzenie mojej siostry obejrzymy najpierw Paranormal Activity. Kto jest za tym?
-JAAA!!-krzyknęli wszyscy
-Z kim ja żyje?-zapytała siebie Cher
-Z nami!-krzyknęliśmy a Louis zaczął włączać film. Nagle ktoś wszedł do domu.
-Cześć ludzie!-wybełkotał Harry.
-Harry, jesteś pijany idź do łóżka.-powiedział Lou
-Nie, chce iść do Claudii-co on powiedział? chcę iść do mnie? jenyy..
-Idź to łóżka.
-Nie muszę jej powiedzieć że ją kocham i że nie potrafię bez niej żyć.-na pewno nie popijaku, pomyślałam
-Stary jak wytrzeźwiejesz to ją zobaczysz.-zapewnij go Lou. Louis ty chyba nie wiesz co gadasz?
-Na pewno?
-Na pewno. Idź do łóżka.
-Dobranoc!-taa dobranoc
-Dobra ja idę spać. Nie chcę mi się ogladać. Dobranoc.-opowiedzieli mi chórem 'dobranoc'
Poszłam do pokoju Harry'ego. Usiadłam na krześle obok jego łóżka i zasnęłam.
*Rano*
tej nocy nic mi się nie śniło. Otworzylam pomału oczy. Zamrugałam kilka razy żeby odzyskać ostrość. Przestraszyłam się bo Harry siedział z twarzą przy mojej.
-Dzień dobry.
-Dobry dobry. Jak głowa?
-Napierdziela strasznie.
-Pamiętasz co wczoraj mowileś po powrocie do domu?
-No trochę. Że muszę isć do ciebie żeby ci powiedzieć że cię kocham i nie mogę bez ciebie żyć.-zbliżył się nie bezpiecznie mojej twarzy. Ja się odsunęłam.
-Musisz się trochę postrarać żebym chciała do ciebie wrócić.
-Okej. Pójdziesz wieczorem z mną na kolację?
-Pomyśle.-wstałam i wyszłam z pokoju potem do niego wróciłam i powiedziałam:-Tak.
Czy ja się zgoddziłam iść na randkę z Harrym? Co ja zrobilam.. Dobra nie ważne muszę iść z Cher na zakupy czego nienawidzę ale muszę się odstresować.
*Na zakupach*
-Dawaj jeszcze tam!-krzykneła Dani.
-Nie! Ja wracam do domu!-powiedziałam i wyszłam z CH.
Przed sklepem czekał Hazz.
 Chciałam zawrócić ale złapał mnie za rękę.
-Co Ty robisz?-zaśmiałam się
-Idziemy na soacer.
****************************************************
Witam was! po dlugoej przerwie ale jestem! Następny bedzie jakos jutro lub po jutrze zobaczy sie :D Klaudysia ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz